Słyszę cię jedną ręką, powiedziała, gdy wyszła z szafy. Ja nic nie powiedziałam, tylko westchnęłam, znowu ona. Później pojawiły się słowa. Jakie? O co chodzi z tym słuchaniem?

Słyszę cię jedną ręką
lewą w pięść zaciśniętą
prawą otwartą słowa wrzucam do wody
niech płyną daleko
niech nikomu nie ranią głowy
i serca nie tną.
Czasem
śni mi się przestrzeń
i ręka, co myśli słyszy
czy ona jest bogiem
budzę się, zanim się dowiem
sen w niepamięci tonie
Słuchasz mnie jedną ręką
drugą echo łowisz
głowę masz zbyt zajętą
nie mieszczą się w niej słowa
nie widzisz
jak odchodzę.

Nie mów nic, proszę
przestrzeń już pełna
słowa krążą wokół
ciasne, niewygodne
krzesła się unoszą
chcą pójść do nieba
ręce błagają o wolność
raj nadal zamknięty
może jutro go otworzą.

Czysta kartka
W oku cyklonu
czysta kartka na sznurze
odbija promień światła
słowa znikają w cieniu.
P. S. Podmiota też znika. Czy wróci Narrator?
Autorem obrazu w tle jest SI


