Czy da się określić emocje kształtami, a jeśli tak to jakimi? Czy są okrągłe, czy kanciaste? Jakie kryją się w nich historie? Co na to Narrator?

Lęk
Dla Bogny lęk miał ludzkie twarze. Czasem były długie prostokątne, czasem okrągłe, rzadko kwadratowe i trójkątne. Twarze patrzyły na Bognę dużymi, średnimi, małymi oczami. Patrzyły i zjadały kawałek po kawałku. Bogna czuła się zjadana. Nawet wtedy, gdy nie widziała twarzy, miała wrażenie, że coś ją trawi.
– To lęk – tłumaczyła jej psycholog. – Trzeba go oswoić.
– Weź się w garść, zacznij coś robić – oburzał się ojciec.
– Zajmę się nią. Może u mnie zamieszkać – zaproponowała ciotka.
Matka się nie odezwała. Ona rzadko coś mówiła. Może też miała w sobie dużo lęku, a może zwyczajnie słów jej zabrakło. Ważne, że się zgodziła i Bogna przeniosła się do ciotki. Wtedy zaczęło się jej nowe życie i sny o lataniu. W snach zawsze stała na krawędzi dachu, patrzyła w niebieski okrągły punkt na dole.
– Jeśli tam skoczę, już mi nic nie zrobią ludzkie twarze – myślała, skakała, ale nigdy nie docierała do niebieskiego punktu.
– To dlatego, że mnie skrzywdziłaś – powiedział Piotr, facet. którego poznała w mediach społecznościowych i który we śnie stanął obok na krawędzi dachu.
– Ja ciebie? – zdziwiła się.
– Zabiłaś mnie, a teraz ja zabiję ciebie.
Z dużej czarnej torby Piotr wyciągnął piłę elektryczną i odciął Bognie głowę. Zapadła ciemność. Coś, co kiedyś było Bogną, spadało w nicość.
– Czy we śnie można stać się ofiarą zbrodni? – zdziwił się Narrator.

Dziewczyna i drzwi
Ciekawość Feliksa wyglądała jak dziewczyna stojąca przed wielkimi drzwiami. Feliks nie wiedział, czy bardziej interesują go drzwi, czy nieznajoma.
Jedno i drugie było tajemnicze, odwracało uwagę od zwykłego nudnego życia, od jednostajnego rytmu: szkoła, dom, szkoła.
– Za drzwiami na pewno nie ma pokoju nauczycielskiego – myślał Feliks, jeszcze niedawno młody, pełen entuzjazmu nauczyciel języka polskiego, teraz znudzony, zgorzkniały facet.
Co naprawdę kryło się za drzwiami? Skąd się tam wzięła dziewczyna? Na jawie Feliks nie znajdował odpowiedzi. Tu też żadne drzwi nie prowadziły w miejsca, które chciałby zobaczyć albo chociaż na nowo odkryć. Tylko w snach wszystko się zmieniało. Feliks otwierał drzwi za drzwiami i zawsze trafiał na pełną mroku drogę i na dziewczynę. Chciał, lecz nie potrafił się do niej zbliżyć. Każdy krok w jej stronę, odrzucał go w kierunku wyjścia-wejścia w inną przestrzeń.
– Kiedyś to się zmieni – obiecywał sobie, ale nic się nie zmieniało. Do czasu, do dnia, gdy w szkole pojawiła się nowa nauczycielka. Feliks spojrzał na nią i wiedział, że to ona, tajemnicza dziewczyna ze snu.
– Czy teraz coś się wydarzy? Czy życie stanie się ekscytujące? – Feliks czuł jak ogarnia go ciekawość. W swojej wyobraźni słyszał otwierające się drzwi. Nie słyszał zbliżającego się tramwaju.
– I tak opuścił ten nudny świat – zauważył Narrator.
P. S. Narrator też opuścił, chociaż nie świat, ale fabułę. Ostatnia opowieść go zmęczyła. Jaki kształt miało zmęczenie? Czy Narrator kiedyś o tym opowie?
Autorem obrazu w tle jest SI



To oniryczna, symboliczna opowieść o lęku, samotności i potrzebie ucieczki od rzeczywistości. Bogna zmaga się z ucieleśnionym strachem, który przybiera postać ludzkich twarzy, a jej sny stają się przestrzenią walki z traumą i poczuciem winy. Feliks, wypalony nauczyciel, szuka sensu w snach i marzeniach, które zdają się być bardziej realne niż jego codzienność. Obie historie łączy motyw snu jako ucieczki i lustra wewnętrznych przeżyć. Narrator – zmęczony, świadomy konstrukcji opowieści – sam porzuca fabułę, zostawiając pytania bez odpowiedzi.