Liczby – jedno krzesło

Liczby – jedno krzesło

Za górami, za lasami, w jedynym w tej okolicy zamku żyli sobie król, królowa i ich córka Lukrecja, a w lesie otaczającym zamek stało jedno magiczne krzesło. Uwaga, to będzie krótka i nudna bajka o liczbie jeden.

Autor obrazu: Stefan Zsaitsits

Zaczęło się

Zaczęło się od plotki, całkiem niewinnej. Ktoś komuś powiedział, że w lesie stoi krzesło spełniające życzenia. Ludzie na początku się śmiali, a potem znikali w gąszczu leśnym. Gdy plotka dotarła do króla Lucjana I, większość jego podanych odeszła do lasu. Nikt nie wiedział, czy jeszcze wrócą.

– Gdzie podział się mój kamerdyner? – złościł się król przy pustym stole w jadalni.

– Gdzie moja pokojówka? – krzyczała królowa z drugiej strony stołu.

Lukrecja też chciała coś powiedzieć, ale zanim otworzyła usta, w drzwiach stanęła Lawenda, siostra króla.

– Trzeba las zamknąć – oświadczyła władczym głosem.

– Dlaczego, co się dzieje? – krzyknęli król, królowa i ich córka.

– Jak zwykle nic nie wiecie! Lawenda uderzyła pięścią w stół.

– Za to ty wiesz wszystko. Król tupnął nogą. Królowa i Lukrecja patrzyły na to w milczeniu. Lawenda westchnęła i usiadła na krześle.

Gdzieś

Gdzieś w głębi lasu na polanie przed domem złego czarodzieja Lotara stało krzesło. Lotar sam je tam postawił. W ciągu dnia patrzył na nie przez okno i zacierał ręce z radości na myśl o rodzinie królewskiej, która tu się za chwilę pojawi. W nocy zanurzał się w sennych marzeniach. Na różne sposoby zabijał króla, królową, ich córkę, a potem siadał na tronie i rządził. Ta ostatnia część zawsze najbardziej mu się podobała.

– Dlaczego jeszcze ich tu nie ma? – pytał swoje magiczne Lustro z samego rana.

– Plotka do nich nie dotarła – odpowiadało Lustro.

– A kiedy dotrze? Kiedy mam się ich spodziewać?

– W swoim czasie.

– Kiedy? – Lotar wrzeszczał.

Lustro nie odpowiadało. I tak mijał dzień za dniem, a oczekiwanych gości nie było.

Na drodze

Na drodze, którą szli król i jego bliscy zmrok zamieniał się w ciemność.

– Wracajmy, po ciemku niczego nie znajdziemy – zdecydował król.

Nikt się nie sprzeciwił. Chcieli wrócić, zjeść kolację, położyć się spać, zapomnieć o cudownym krześle, ale ciemność nie pozwoliła im ruszyć się z miejsca. Pomieszała myśli, kierunki, sen i jawę.

– To tutaj było? Lawenda pokazała obraz, który stał na środku drogi.

– Nasze krzesło – krzyknęła Lukrecja.

– Tak się świeci, jakby chciało, żebyśmy weszli do środka – zauważył król.

Królowa nic nie powiedziała, tylko przekroczyła magiczną linię dzielącą obraz od rzeczywistości. Za postacią z obrazu zeszła na dół po drabinie w głąb krzesła. Widząc to, narrator zdał sobie sprawę, że nie opisał treści obrazu. Tam stało krzesło, a w nim znajdował się otwór i drabina. Całość promieniowała zachęcającym blaskiem. Rodzina królewska uległa czarom i zniknęła we wnętrzu krzesła. Królestwo zostało bez króla i bez podanych. Ci też gdzieś znikli. Został tylko czarodziej i jego krzesło, które jak się okazało, nie było tym jednym, magicznym krzesłem, a zwyczajnym starym siedziskiem.

Epilog

Gdy czarodziej zorientował się, że wszyscy znikli, najpierw się ucieszył, potem zmartwił.

– Co ja teraz zrobię? Nie mam poddanych. Nic nie mam – jęczał przed swoim Lustrem.

– Masz dom, krzesło i mnie, twoje Lustro.

– Ale ludzi nie ma, nie rozumiesz!

– Wrócą.

– Kiedy?

– W swoim czasie.

W odpowiedzi na ostatnie słowa Lotar rozbił Lustro.

P. S. Narrator nie chciał przedstawić płynącego z bajki morału. Powiedział, że może innym razem i oddalił się w nieznanym mi kierunku.

Autorem obrazu w tle jest Angela Ooghe.

0 0 głosy
Ocena
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przegląd prywatności
LubiSlowa.pl

Korzystam z plików cookies, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookies są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

Ściśle niezbędne ciasteczka

Niezbędne pliki cookies powinny być zawsze włączone, abym mógł zapisać Twoje preferencje dotyczące ustawień ciasteczek.

Ciasteczka stron trzecich

Korzystam z Google Analytics do gromadzenia anonimowych informacji, tj. liczba odwiedzających i najpopularniejsze podstrony witryny.

Włączenie tego pliku cookies pomaga ulepszyć stronę internetową.