Rozmowa z Narratorem.

Rozmowa z Narratorem.

Wrócił. Czy przywołał go zapach białej czekolady, czy może ciastek z wiśniowym nadzieniem? Narratorze jesteś łasuchem? Cisza. Może powiesz, jak masz na imię? Też cisza. Coś mi się wydaje, że rozmowa z nim nie będzie należała do tych łatwych i przyjemnych.

Autor obrazu: Kirsty Mitchell

Płeć.

Narrator się krzywi, gdy mu pokazuje jedno ze zdjęć projektantki mody Kirsty Mitchell.

– Rozumiem, że ona ci się nie podoba. Ty wyglądasz lepiej, tak?

– Nie o to chodzi.

– Więc o co?

– Nie jestem kobietą – mój gość wzdycha ( czy, gdyby to była kobieta, musiałabym napisać gościni? ).

Śmiejemy się razem z Narratorem. Jemu też żeńska forma gościa wydaje się zabawna.

– Mężczyzną też nie jestem.

– Więc kim?

Narrator wzrusza ramionami. Dla niego płeć jak widać nie odgrywa żadnej roli.

– Ale przecież – oburzam się – piszesz, mówisz, używając żeńskich form i wyglądasz jak kobieta.

– Żeńskie formy i wygląd nic nie znaczą.

– W takim razie co ma znaczenie i jakie byś wybrała/ł inne zdjęcie? Trudno mówi się do kogoś, kogo płeć nie obowiązuje.

– Wolę pozostać bez zdjęcia.

– No, dobrze, bez płci, bez zdjęcia, a co z imieniem? Nie, nie jest dobrze. Rozmowa zmierza w nieznanym kierunku. Nie wiem, czy na końcu znajdę się tam, gdzie chciałam dojść.

Droga.

Imię to jest coś, od czego powinnam zacząć, bo jak się zwracać do kogoś bez imienia. Czy do Narratora cały czas muszę mówić narrator? Może panie Narratorze albo drogi profesorze?

– Nabijasz się?

– Nie, ani trochę. Chciałabym tylko poznać twoje imię.

– Droga pozostaje bez imienia.

– Jaka droga?

– ” Wielka przestrzeń nie ma kątów,

Wielka moc działa wolno,

Potężna muzyka dźwięczy łagodnie,

Jedyna forma nie posiada formy,

Droga jest nienazwana i całkowicie niejasna „

Nie wiem, co powiedzieć. Droga? Czy Narrator nazywa się Droga? I o co chodzi z tą formą?

– Powiedz to jeszcze raz swoimi słowami – proszę.

Słowa.

Narrator zakłada nogę na nogę i odwraca się w stronę półki z książkami.

– Imiona, nazwy nas ograniczają – mówi jakby przemawiał do książek.

– Ale też pomagają. Bez nich nie wiadomo jak coś wyrazić i jak się do kogoś zwrócić – zauważam.

– Jak już tak koniecznie musisz, mów do mnie Narratorze.

Mój gość podnosi się z miejsca. Czy to już wszystko, co ma mi do powiedzenia?

– Szkoda, że nie jesteśmy telepatami. Słowa często zwodzą na manowce.

– A jednak lubisz pisać.

– Ty lubisz pisać. Ja ci tylko pomagam.

Chciałabym go zatrzymać, ale jak i czym, jeśli ciastka i herbata nie działają na niego. Nie zjadł, a już zmierza do wyjścia.

– Zostań proszę. Jeszcze nic o sobie nie powiedziałeś.

– Może innym razem.

Narrator wychodzi. Znów zostaję sama ze swoimi pytaniami.

P. S. Chcielibyście, by wrócił i powiedział coś jeszcze o sobie, czy raczej temat Narratora Was nudzi.

Cytat z „Drogi” Lao Tsy.

Autorem obrazu w tle jest M. C. Escher.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Newest
Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
24 listopada 2020 19:14

„Szkoda, że nie jesteśmy telepatami. Słowa często zwodzą na manowce” Jakież to mądre! Gdyby tak umieć czytać w cudzych myślach, niektórzy tak „pięknie” manipulują…
Ciekawa rozmowa z narratorem….
Widać, że Autor jest w drodze i poszukuje…
Szuka odpowiedzi…

Gratiana
20 listopada 2020 23:19

Autor szuka swojej drogi i wkłada w usta Narratora własne obawy, własne niezdecydowanie. Nie można rozdzielić narratora od autora chyba, bo rodzi się rozdwojenie jaźni i czytelnik głupieje. Narrator tu manipuluje Autorem, pozostawiając w niepewności, niedosycie. Tajemniczo się pojawia, zasiewa wątpliwość, by skupić na jego tajemniczości, myśli i nie dopowiedziawszy – znika. To w czytelniku powoduje dyskomfort czytania. Zaczyna myśleć i czekać na ciąg dalszy – by dowiedzieć się czym jest Narrator. Buduje napięcie, ale nie koniecznie z pozytywnym uczuciem do siebie jako Narratora 🙂 To ci urwis z tego Narratora. Chyba pobrał parę lekcji z Pickupa Artist. Taki trochę przewrotny z boku widziany obraz Aniu. Ciekawe faktycznie co z tego wyniknie i czy Autor da się zmanipulować przez Narratora i jaką narracją potoczy się ciąg dalszy 🙂 Uściski i dobrego twórczego weekendu 🙂

20 listopada 2020 07:01

Kasia ma panią Wenę, Ty Narratora, który łatwym rozmówcą nie jest.
Skomplikowane relacje.

19 listopada 2020 18:26

Bardzo mi się podobają Twoje rozmowy z Narratorem. Trochę mi przypominają moje dialogi z Weną 😉 Niechaj Narrator wraca i opowiada jeszcze o sobie, bo jestem jej/ go ciekawa.
P.S. Lubię bardzo grafiki Eschera! Pozdrawiam!

14
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x